Ryż
Ryż to jedna z najstarszych roślin uprawnych świata. Indonezja to potęga w uprawie i konsumpcji ryżu. Bali mimo, iż to stosunkowo mała wyspa obsadzona jest ryżem, gdzie to tylko możliwe. Tutaj ze względu na ukształtowanie terenu popularne jest tarasowanie pól ryżowych. Przy okazji krajobrazy jakie otrzymujemy są bardzo piękne – zwłaszcza w fazie wzrostu ryżu.
Siewki, które hoduje się poza polem od 25 do 50 dni, sadzi się na polach zalanych wodą. Ryż lubi być w niej zanurzony 5-10 cm. Gleba najlepiej gdy jest gliniasta, bo nie przepuszcza wody i nie traci składników odżywczych. Temperatura to kolejny ważny czynnik dla prawidłowego wzrostu ryżu – idealnie jeśli oscyluje wokół 30 stopni.
Większość prac na polu ryżowym wykonuje się ręcznie. Rolnicy muszą brodzić po łydki w mętnej wodzie nie bacząc na liczne niebezpieczeństwa w niej się kryjące. Głównym z nich są jadowite węże: kobra plująca, kobra królewska czy niemrawiec pospolity. Spotkanie z różnymi odmianami pytona też nie jest niczym nadzwyczajnym. Praca na polach ryżowych niesie więc bardzo duże ryzyko spotkania jednego z wymienionych i oczywiście wielu innych niejadowitych gadów też.
Wzrost ryżu to jakieś 2-3 miesiące i oczywiście stała kontrola i dbanie o jak najlepsze warunki rozwoju, czyli choćby usuwanie chwastów za pomocą małej maczety w kształcie księżyca (coś w stylu sierpa, ale bez młota 🙂 ). Pola zasilane są nieustannie przez czystą wodę, która też wnosi swój destrukcyjny pierwiastek. Wiele pól wymaga poważnych napraw po długotrwałym podmywaniu.
Zbiory to kolejny etap, ale nie tak jak w Polsce żniwa u wszystkich w podobnym terminie. Tutaj około 2 tygodni przez zbiorami spuszcza się wodę z danego poletka (półki). Wtedy ryż przybiera żółty odcień i można rozpocząć zbiory. Ze względu na niewielkie rozmiary pól praca jest w pełni ręczna, gdyż żadna maszyna nie wjechałaby na pole. Zbierają całe wspólnoty i jeszcze pomagają sąsiedzi. I tak poletko za poletkiem. Praca ciągła, tzw. wieczne żniwa.
Jak już ryż jest zebrany przez kolejne 2 tygodnie suszy się go, potem praży, aby łuska się otworzyła i pokazał biały ryż.
Bycie rolnikiem na Bali to ciężki kawałek chleba, a raczej „garści ryżu”. Praca jest bardzo ciężka, w wysokiej temperaturze, ale nie przeszkadza to w byciu pogodnym, uśmiechniętym, szczęśliwym człowiekiem gotowym usiąść i porozmawiać z obcym przybyszem.





















